 |
Cafe u "Jarzyna"

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 15:41 Temat postu: |
|
|
Jarzyn, ale poparz na to z drugiej strony! Wyobraź sobie, że leżysz bardzo chory (oczywiście, odpukać, nie życzę Ci tego), cierpisz, wiesz, że umrzesz prędzej czy później, jednocześnie jesteś problemem dla rodziny, która musi się Tobą zajmować. Nie wiem, ja w takiej sytuacji wolałabym poprostu skorzystać jednak z prawa do eutanazji... Nawet nie ze względu na własne cierpienie, ale ze względu na rodzinę, aby jej chociaż ulżyć... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 15:41 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
fortuna V.I.P.

Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 1208
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 17:47 Temat postu: |
|
|
Ja osobiście, nigdy nie chcę być ciężarem. Gdy nie będę mogła tfuuuu nic zrobić przy sobie, albo będę psychiczna- oby mi prawo było w stanie pomóc. _________________ Celem nauki nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości, lecz położenie kresu nieskończonym błędom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 20:21 Temat postu: |
|
|
No właśnie... Dlatego myślę, że eutanazja jest jednym z wyjść... Nie wiem czy nie najlepszym w tej sytuacji, oczywiście, nie urażając niczyich uczuć... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jarzyn Administrator


Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 2881 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 21:36 Temat postu: |
|
|
Euitanazja to prawo do zabijania ludzi. Moim zdaniem nie można na to pozwalać w żadnym wypadku - zrobi sie jeden wyjątek potem drugi, trzeci , czwarty itd...
A co w przypadku złej diagnozy lekarskiej? Osoba myśli że jest nieuleczalnie chora i korzysta z prawa do eutanazji - a tu okazuje sie że lekarz się pomylił. To bardzo trudny temat i te wszystkie za i przeciw możemy wymieniać bez końca _________________ Krzysztof Jarzyna ze Szczecina - szef wszystkich szefów
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 19:42 Temat postu: |
|
|
Jarzyn, zgodzę się, ale ja tutaj nie mówię o np. nowotworze, ale o cięzkich wypadkach, nieuleczalnych przypadkach podtrzymaywanych sztucznie... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sasza-webster Moderator


Dołączył: 16 Lut 2007 Posty: 1366 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 21:22 Temat postu: |
|
|
powiem ci jarzyn tak moja Ciocia była chora tak bardzo i tak strasznie cierpiała aż słychać było jak jej kości sie kruszą pękają a ja to słyszałem i raczej w takiej sytuacji smierć jest nieunikniona a co do 5 przykazania to moim zdaniem nie mozna go rozumieć tak bardzo szczegółowo ...ale mysle że takiej osoby nalezało by odpuścić tego bólu ale masz racje mozna by było wymieniac za i przeciw...   _________________ "Ludzie genialni są podziwiani, bogatym sie zazdrości,potężni budzą strach, ale tylko ludziom z charakterem można zaufać..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Sob Maj 12, 2007 09:13 Temat postu: |
|
|
Sasza, dokłanie... Uważam, że każdy przypadek jest inny, ale tak samo jak przy aborcji... W niektórych przypadkach i aborcja i eutanazja powinny być dozwolone... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fortuna V.I.P.

Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 1208
|
Wysłany: Sob Maj 12, 2007 09:26 Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o aborcję- też jestem za. Na innych forach, prawie mnie za to zlinczowali , ale cóż, nie czuję się odmieńcem, ale osobą normalnie myślącą. Nie wiem co mnie czeka w życiu i nie będę krzyczała- aborcji nie. Może znajdę się w sytuacji bez wyjścia. Dom dziecka mnie nie interesuje. Uważam że dla swojego dziecka mogę ja sama dać największą milość. Serce by mi pękło , jak by ktoś obcy miał krzywdzić moje dziecko, bić itp. Nie wiem jaki los by miało w obcym świecie pozbawione mojej milości z braku środków do życia, czy ktoś by go nie wykorzystywał. Chcę sama dokonywać wyborów. Chcę sama decydować za siebie, a nie ludzie którym się wydaje, że to dla mnie najlepsze. Eutanazja czy aborcja są jednakowo ciężką decyzją- ale chcę sama decydować. Przecież tego się nie robi z rozrywki, a z drogi głębokiego przemyślenia. _________________ Celem nauki nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości, lecz położenie kresu nieskończonym błędom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Sob Maj 12, 2007 09:31 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Fortunką. Ja nie uwązam, że aborcja jest złem absolutnym, tak samo eutanazja. Są pewne sytuacje w życiu, że serce się łamie, a trzeba podjąć poprawną decyzję... Jakiej decyzji się nie podjmie, i tak będzie źle... Ale czasem lepiej usunąć ciążę, niż narazić swoje dziecko na cierpienia i sibie na odrzucenie ze strony otoczenia... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jarzyn Administrator


Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 2881 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Sob Maj 12, 2007 20:00 Temat postu: |
|
|
Ewelinko byłabyś w stanie usunąc ciążę i własne dziecko? _________________ Krzysztof Jarzyna ze Szczecina - szef wszystkich szefów
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fortuna V.I.P.

Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 1208
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2007 08:55 Temat postu: |
|
|
Ciężkie wystosowałeś Jarzyn pytanie do Ewelinki . Tu nie chodzi o to, kto by był w stanie usunąć , a kto nie. Takiej decyzji codziennie się nie podejmuje. Tu mowa raczej o skrajnych przypadkach, kiedy stanie się to w nieodpowiednim momencie, a tak czasem bywa i trzeba dokonać wyboru czy dam radę czy nie. Trudno jest odpowiedzieć na dzień dzisiejszy- dam czy nie, ale nie chcemy zamykać sobie tej drogi. Jak wcześniej wspomniałam, nie wiadomo co nas w życiu może czekać i nie wiadomo jak nasze losy się potoczą.
Może ja zadam pytanie złożone. Masz dom, komp. telefon. Masz co jeść, masz co na siebie włożyć. Masz rodziców w miarę / bo nie chodzi mi już o bogactwo / majętnych , na których możesz liczyć. Pozbądź się tego przynajmniej na miesiąc. Czy będziesz szczęśliwy? Powiesz że to w zyciu nie jest najważniejsze. Niby tak, ale jeśli nie masz warunków- jeśli nie masz co dać dziecku jeść- bo sam ledwo zdobywasz środki na utrzymanie, jeśli nie masz na pieluchy i nikt Ci w tym nie pomoże- to co jest lepsze? Co jesteś dać w stanie dziecku- milość? Tak- to zawsze możesz dać- ale co więcej? - patologię, dom dziecka. Co z Twojej miłości jak przyjdą i Ci je zabiorą?. Czytałam w interwencji o biednej właśnie dziewczynie, która urodziła i rodzice nie mogli jej dać pomocy. W domu było jeszcze rodzeństwo. Opieka zabrała dziecko. Matka okrutnie płakała, prosiła o pomoc- ale kto ją tu jej tak naprawdę da. Włamała się do mieszkania, ludzie jej pomogli wyposażyć, ale dziecka dalej nie odzyskała bo nie ma środków na utrzymanie, a i z mieszkanaia ją wywalają- w końcu to nie jej. Cierpi i matka i dziecko. Co mi na to powiesz?. Używa się wzniosłych słów- pomoc dla matki z dzieckiem- a gdzie ta pomoc tak naprawdę jest. Powiesz- mogła myśleć wcześniej. No tak- ale cóż - zdarzylo się. Jak na innym forum, po niemal że linczu zadałam pytanie- czy pozbył byś się komp. , tel. , ładnych ciuchów i zamienił je na pocerowane szmaty, jak byś dzielił się z bratem dziurawymi butami, jak byś dorwał bułę w ręke i łapczywie zjadał- czy chciał byś takiego życia? - niestety- odpowiedzi nie było i nie ma do dziś.
Tu nie chodzi o aborcję jako środek antykoncepcyjny, ale o czasem ciężkie sytuacje, w których wiemy że nie damy rady wychować. Dlatego, nie chcę zamykać tej drogi. _________________ Celem nauki nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości, lecz położenie kresu nieskończonym błędom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jarzyn Administrator


Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 2881 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2007 15:18 Temat postu: |
|
|
Wiesz Fortuno istnieje zawsze jakieś wyjście - dom dziecka, rodzina zastępcza. A aborcja to jednokierunkowa droga z której nie ma powrotu. Czy wszystkie osoby które wywodzą sie z domu dziecka są biedne i złe? Nie bo gdy dorosną bardzo często są porządnymi ludźmi więc nie odbierajmy im szans na zycie. Mówisz że chodzi o ciężkie sytuacje w których wiemy że nie damy sobie rady. A skąd niby mamy wiedziec co edzie w przyszłości? Nikt tego nmie wie. Czy według Ciebie szanse na życie mają tylko osoby bogate a biedne matki w ciąży powinny zabijać niewinne i nienarodzone dzieci?
Jak juz pisałem wcześniej tych za i przeciw mozna wymieniac bez końca...... _________________ Krzysztof Jarzyna ze Szczecina - szef wszystkich szefów
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewelisia V.I.P.

Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 710 Skąd: Kiernozia
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2007 17:27 Temat postu: |
|
|
Jeśli miałabym wybierać - dom dziecka albo usunięcie ciąży, wybrałabym drugą możliwość... Ja na szczęście w takiej sytuacji nie jestem. Chociaż jestem jeszcze naprawdę bardzo młoda (w zasadzie dzieciak), czyli 15 lat, wiem, że gdybym zaszła w ciążę (oczywiście myślę o tym, że powiedzmy, mając ok 20 lat rozpocznę współżycie i nie będę w stanie utrzymać ewentualnego dziecka, obecnie nie myślę nawet o współżyciu, ponieważ nie dojrzałam jeszcze do tego psychicznie), to wiem, bo rozmawiam o tym z moją Mamą, że gdyby zaszła taka ewentualność, to moja mama mi pomoże. Powiedziała, że wierzy mi, że nie będzie takiej potrzeby, ale gdyby co, to mogę na nią liczyć.
Ale ogólnie mówiąc, nie zdecyduję się na współżycie, jeśli nie będę miała pewności, że facet, nie zachowa się podle i nie zostawi mnie samej z tym wszystkim. Rzecz jasna, takiej stuprocentowej pewności to nigdy nie ma, ale każde współżycie może być początkiem nowego życia i trzeba się z tym liczyć. Mam kilka niewiele strarszych (rok, dwa) koleżanek, które chwalą się tym, że nie są już dziewicami. Osobiście uważam to za totalną głupotę - po pierwsze - co to kogo obchodzi, a po drugie - to świadczy o ich głupocie, a nie dojrzałości... _________________ Ewelisia ma oczy piwne... Ewelisia OKOCIM spojrzeniu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fortuna V.I.P.

Dołączył: 15 Kwi 2007 Posty: 1208
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2007 23:15 Temat postu: |
|
|
| Jarzyn napisał: | | Wiesz Fortuno istnieje zawsze jakieś wyjście - dom dziecka, rodzina zastępcza. A aborcja to jednokierunkowa droga z której nie ma powrotu. Czy wszystkie osoby które wywodzą sie z domu dziecka są biedne i złe? |
Ja nie mogłabym oddać swojego dziecka w niczyje ręce. Może to głupie, ale wolę usunąć niż ktoś obcy ma być przy nim. Nie wiem czy by go nie krzywdził. Jarzyn- ja bym nie potrafiła. Wolę świadomość aborcji niż oddania dziecka. Po drugie zobacz- ile narodzonych dzieci jest mordowanych. Po co to? Po co ukazywać tak okrutną falę zbrodni na noworodkach. To są podwójne nieszczęścia. Aborcja była, jest i będzie- tylko że teraz w znacznie gorszych warunkach, albo za bardzo duże pieniądze. Nic się nie zmienilo- tylko wszystko zeszło do podziemia. _________________ Celem nauki nie jest otwieranie drzwi nieskończonej mądrości, lecz położenie kresu nieskończonym błędom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jarzyn Administrator


Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 2881 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2007 11:16 Temat postu: |
|
|
Spoczko Fortunko szanuje twoje zdanie. Ja nie jestem kobietą jednak nie potrafiłbym dokonac takiej zbrodni. Kończąc przypominam że temat dotyczy eutanazji a o aborcji jest oddzielny więc tam proszę sioę wypowiadać. Pozdrawiam! _________________ Krzysztof Jarzyna ze Szczecina - szef wszystkich szefów
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2007 11:16 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|